Maj 31, 2019 Posted by Adriana Majdzińska in NEWS, WL4

Chwalebny owoc kraju. (Glorious fruit of the land)

MACIEJ ŚMIETAŃSKI    Chwalebny owoc kraju. (Glorious fruit of the land)
Stocznia Cesarska, Stara Kuźnia, ul. Popiełuszki 2
 
1.06.2019 godzina 20.00 
https://www.facebook.com/events/2250234408389933/    Wystawa wpisuje się w rocznicę obchodów  pierwszych wolnych wyborów 4-go czerwca. Autor podejmuje dyskusję z historią i jej zakrętem polegającym na przeniesieniu ciężaru rozwoju kraju z demokratycznego państwa ponadnarodowego opartego o tolerancję i współpracę z innymi krajami w Unii Europejskiej do zamykającego się w sobie i swoich lękach narodu bazującego na resentymencie historycznym, fobiach i gloryfikacji aktów zbrojnych. Podkreślone jest tu niebezpieczeństwo zmiany systemu kształcenia przygotowujące dzieci do ślepego patriotyzmu i poświęcenia życia za ojczyznę. Wszystko to odbywa się z użyciem symboli wiary katolickiej także wbrew ich pierwotnemu znaczeniu i wiodącej linii głowy Kościoła obecnie. Inspiracją dla  wystawy jest rozważanie nad tekstem anonimowej bajki rosyjskiej z antologii Władimira Proppa: „Jaki jest chwalebny owoc narodu? Są nim osierocone dzieci”. Ideologia poświęcenia życia dla ojczyzny i tam  i tu wydaje  się najbardziej irracjonalną konstrukcją mentalną prowadzącą do tragedii i osierocenia nie tylko rodzin, ale także kraju. Autor wystawy próbuje pokazać okrucieństwo i krótkowzroczność takiego podejścia w kontekście możliwej do wykonania innej koncepcji tworzenia wspólnoty, zwłaszcza współcześnie, gdzie poprzez demokrację i wspólnotę państw europejskich możliwości takie istnieją. Miejscem szczególnym do zaprezentowania takiej pracy jest Stocznia Gdańska, kolebka poglądów o równości i współpracy w wolnej Europie. W ramach wystawy autor prezentuje 3 grupy obiektów. W nawie wejściowej kontrapunktowany jest spokój płynący z poczucia bezpieczeństwa – anonimowe twarze powtarzają jak mantrę frazę „złoty wiek jest teraz”; po drugiej stronie galeria bohaterów mentalności polskiej od Pileckiego i Hubala do  fikcyjnych jak Wołodyjowski na trumiennych portretach malowanych krwawymi kolorami przynosi rozważania na temat mentalnej kalki patriotyzmu. W nawie głównej harwester reprezentujący jak puzzle Polskę zjednoczoną po  1918 roku napięty na linach w kształcie krzyża dokonuje dewastacji monumentalnej alei drzew ciągnącej się w nieskończoność. W miejsce ściętych konarów pojawiają się lampy i sztandary wotywne – jak w nawie kościoła. Miejsce piękna zastępują symbole traumy i okrucieństwa, ból i modlitwa. Proces trwa zatrzymany w punkcie czasu tylko na moment zastanowienia. Z ekranu chór Gdańszczan śpiewa utwór po chińsku. To wizja przyszłości, w której notable miasta śpiewają „sto lat” nowemu wojewodzie Pomorza – to rok 2026. Autor pyta: czy jak wiele razy w historii i teraz pogodzi nas ktoś obcy? The exhibition is an inherent part of the celebrations held to commemorate the first free elections of June 04. The author dares to provoke a discussion with the  history and its turning point now  of  bearing the burden of   heavily orchestrated transition  from the democratic supranational  country that is based on tolerance and collaboration with the other EU member countries  to a cloistered national entity left with its fears, awaken historical sentiments, and the  glorification of  its past armed actions . The exhibition shows  a lurking menace of educational system changes that program children to show blind patriotism and the readiness to be martyred for their motherland . All that is cultivated with the use of Catholic religion symbols very much against their original sense  and clearly in contradiction to the position firmly taken by the Head of the Catholic Church today. The exhibition has been  inspired by deliberations about the text of an anonymous Russian fable  from  the Vladimir Propp's anthology  '' What is the glorious fruit of our land? Its fruit is orphaned children. '' The ideology of sacrificing  life for the motherland here and there as well seems to be  the most irrational mental construct that leads to tragedies and the orphaning not only  of families but of  the country as well. The exhibition initiator  tries to demonstrate  cruelty and short-sightedness of  this attitude, while there is a plausible different idea of how to create a community particularly in our times when due to the democracy and communities of the European countries  such possibilities are manifest. The truly unique  place to demonstrate  this social mechanism is the Gdańsk Shipyard,  the cradle of   ideas about equality and collaboration in the free Europe . At the exhibition, the author presents three groups of  exhibits. The entrance aisle counterpoints serenity coming from the feeling of safety – anonymous faces keep repeating their mantra phrase ''The golden age is now ''; on the other side, a gallery of   Polish mentality heroes  from Pilecki and Hubala to fictional characters like Wołodyjowski in coffin portraits  painted in bloody colours  that makes you contemplate a mental calque of patriotism. In the nave, a harvester representing Poland united after 1918 in a jigsaw puzzle -style  who is spread tight over the ropes that build up   a cross and  in  the process of devastating a monumental tree alley that continues ad infinitum. In place of cut off  boughs there are lamps and votive banners  as if in a church aisle. Beauty  is gone and replaced by symbols of trauma and cruelty, pain and prayer. The process is arrested in a point of time long enough only for a moment of contemplation. From the screen, Gdańsk choir singers  are singing a piece of music in Chinese. It is a vision of the future  in which the town notables sing  Happy  Birthday to a new Pomerania Province Governor -it is  the year 2026. The author asks a question : very much like in the past, is it also now that a stranger will make           peace between us ?      
Click to share thisClick to share this